Pijany kierowca skradzionego auta zatrzymał się na autostradzie A2, bo zabrakło mu paliwa

Po godzinie 20.00 w. piątek (21.08) do dyżurnego bialskiej komendy policji wpłynęło zgłoszenie o samochodzie dostawczym stojącym na pasie awaryjnym autostrady A2, kilka kilometrów przed końcem odcinka. Zaniepokojeni kierowcy zauważyli mężczyznę machającego do przejeżdżających aut i wzywającego pomocy.

Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Okazało się, że powodem niebezpiecznego postoju był zwyczajny brak paliwa w dostawczym Volkswagenie. Szybko wyszło jednak na jaw, że to nie jedyny problem kierowcy – 40-letni obywatel Białorusi był kompletnie pijany. Badanie wykazało ponad 3 promile alkoholu w jego organizmie, a policjanci przeprowadzili dodatkowo badanie retrospektywne, które pozwoli ustalić stan mężczyzny w momencie, gdy faktycznie kierował pojazdem.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu, a samochód odholowano na parking strzeżony. Sprawa okazała się jednak bardziej skomplikowana – bialscy kryminalni ustalili, że pojazd, którym podróżował zatrzymany, został tego samego dnia skradziony jego byłemu pracodawcy.

Policja prowadzi obecnie czynności mające wyjaśnić wszystkie okoliczności zdarzenia i apeluje o rozwagę na drodze. Funkcjonariusze przypominają, że kierowca odpowiada nie tylko za własne zdrowie i życie, ale też za bezpieczeństwo innych uczestników ruchu.

źródło: Policja Biała Podlaska za autorem: nadkom. Barbara Salczyńska-Pyrchla