Chęć nauki jazdy „na skróty” doprowadziła do kolizji drogowej w powiecie włodawskim. 19-letni właściciel Hondy pożyczył swój samochód koleżance, by mogła poćwiczyć przed zapisaniem się na kurs prawa jazdy. Efekt tej decyzji był jednak dalece odmienny od zamierzonego.
Do zdarzenia doszło na terenie miejscowości Urszulin, gdzie policjanci zostali wezwani w związku ze zgłoszeniem zderzenia dwóch samochodów osobowych. Na miejscu funkcjonariusze zastali dwoje młodych ludzi. Jak wynikało z ich relacji, 18-latka, nie posiadając żadnych uprawnień do kierowania pojazdami, usiadła za kierownicą Hondy, podczas gdy właściciel auta zajął miejsce pasażera.
Przejażdżka nie trwała długo – kobieta uderzyła w zaparkowanego nieopodal Citroena. Na szczęście nikt nie ucierpiał, jednak oba pojazdy zostały uszkodzone.

Surowe konsekwencje prawne
Zdarzenie to niesie za sobą poważne skutki prawne dla obojga uczestników. Osoba, która dopuszcza do prowadzenia pojazdu kogoś bez wymaganych uprawnień, musi liczyć się z karą grzywny. Znacznie surowsze konsekwencje grożą jednak samemu kierowcy bez uprawnień – w tym przypadku 18-latce grozi grzywna w wysokości nie niższej niż 1500 złotych oraz zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
Policja przypomina, że nauka jazdy powinna odbywać się wyłącznie w odpowiednich, bezpiecznych warunkach i pod okiem osoby uprawnionej do prowadzenia szkoleń. Samodzielne „ćwiczenia” na drogach publicznych, choć mogą wydawać się niewinnym sposobem na oswojenie się z autem przed kursem, w rzeczywistości niosą ze sobą poważne ryzyko – zarówno prawne, jak i to najważniejsze: zagrożenie życia i zdrowia uczestników ruchu drogowego. W skrajnych przypadkach taka nieodpowiedzialność może zakończyć się tragedią.

źródło: Policja Włodawa